Rozszerzamy dietę szkraba

Category: gotowanie 42 0

baby-84686_1920Kobiety rozpoczynające swoją niezwykłą przygodę z macierzyństwem często obawiają się, że nie będą potrafiły zadbać o odpowiednio pożywne jedzenie dla swoich pociech. Kiedy nadchodzi moment, aby podać swojemu maleństwu inne jedzenie niż tylko mleko wiele matek paraliżuje strach i obawa przed tym, od czego rozpocząć rozszerzanie diety.
Zdecydowana większość młodych matek zaopatruje się w gotowe dania – popularne słoiczki dla maluszków i przy ich pomocy rozszerza dietę niemowlaka. Oczywiście jest to duże ułatwienie jednak pamiętać należy o tym, że te gotowe dania sprawdzają się w tej najwcześniejszej fazie rozszerzania diety. Po kilkunastu dniach warto przygotowywać samodzielnie takie posiłki.
Zwykle jako pierwszy nowy posiłek niemowlakowi podajemy jabłko. Zauważmy jednak, że konsystencja tego gotowego deserku jest idealnie gładka niczym mus. O ile dla trzymiesięcznego maluszka jest to dobry wybór, o tyle już dla pięciomiesięcznego dziecka warto owocowy deserek przygotować samodzielnie.
Zauważmy, że przecież gotowe deserki czy obiadki posiadają zwykle dość długi okres ważności – czy przygotowane przez nas danie z naturalnych składników nadawałoby się do zjedzenia po tak długim czasie jaki przewidują gotowe dania dla maluchów? Ponadto gotowe deserki owocowe mają jednolitą konsystencję, jeśli przygotujemy deser samodzielnie raczej mało prawdopodobne, aby uzyskać mus podobny do tego, który otrzymujemy ze słoiczka.
A dziecko powinno dostawać stopniowo jedzenie o różnej konsystencji, powinno ćwiczyć systematycznie umiejętność radzenia sobie z drobnymi pokarmami, a nie tylko łykać gotowe jedzenie. Podając dziecku pożywienie, które nie wymaga chociaż najmniejszego gniecenia wyrządzamy mu szkodę, bo dzięki temu, że maluch podczas jedzenia rusza językiem, ustami próbując uporać się chociaż z malutkimi kawałkami a wręcz grudkami jedzenia przygotowuje się w ten sposób do mowy, która oczywiście już się rozwija mimo tego, że nie wypowiada on żadnego słowa.
Mięśnie żuchwy jednak pracują, ruszają się, wyrabiają a to wpływa na łatwiejszą wymowę w przyszłości. Jeśli zatem dziecko przez długi czas będzie żywione gotowymi posiłkami o bardzo delikatnej konsystencji może później mieć problemy z przełykaniem większych kęsów, a nawet problemy z mową.
Dlatego dobrze, jeśli w tej początkowej fazie podawane są dania gotowe, jednak należy mieć na uwadze, że najlepiej będzie już wkrótce przekonać samą siebie, że najlepsze posiłki przygotuje mama. Pierwsze, samodzielnie przygotowane posiłki dla dziecka powinny być dobrze miksowane, jeśli dziecko już przez kilkanaście dni będzie je przyjmować a tym samym przyzwyczai się do ich konsystencji, około 4-5 miesiąca można pozwolić sobie na celowe pozostawianie w deserkach czy obiadkach grudek, nie do końca je miksując. Natomiast około 9 miesiąca owoce mogą być gniecione widelcem a jabłko tarte na tarce o grubych oczkach.
Nie trzeba być mistrzem gotowania, aby nasza pociecha miała „niebo w gębie”. Dziecku rozwijają się kubki smakowe, tak naprawdę nie zna innych smaków, niż smak mleka więc jeśli zaoferujemy jej coś innego , możemy być pewne, że będzie smakowało.
Warto też przy rozszerzaniu diety obserwować malucha czy nie jest uczulony na podawany produkt. Jeśli podajemy jabłko, dawajmy je np. przez trzy dni – jeśli nie zauważymy niepokojących objawów: uczulenia, biegunki oznaczać to będzie, że dziecko przyswoiło nowy produkt. Warto poczekać przynajmniej jeden dzień i wprowadzić nowy owoc np. banana. Tutaj procedura się powtarza – podajemy przez dwa, trzy dni obserwując bobasa.
Jeszcze jedna ważna wskazówka a zarazem uwaga związana jest z tym, że najlepiej byłoby podawać dziecku na zmianę owoce i warzywa. Chociaż w przypadku warzyw, mamy na myśli głównie marchewkę ewentualnie pietruszkę lub ziemniaka. Nie powinniśmy przyzwyczajać dziecka tylko do tych słodkości, które dają owoce, bo potem może nam odrzucić produkty ubogie w cukier.
Jeśli już będziemy mieli za sobą etap wprowadzania poszczególnych produktów, możemy nieco pofantazjować i np. podać dziecku jabłko z marchewką albo jabłko z bananem. Innym pomysłem na deserek może być jabłko z pokruszoną sucharką. Na początku może być obawa, że dziecko może się zakrztusić, ale zauważmy, że jabłko jest soczyste dzięki czemu sucharka napęcznieje i nie będzie krucha, więc nie ma obaw przed zachłyśnięciem.
Najtrudniejsze są pierwsze kroki, ale jak tylko młoda mama spróbuje przygotować chociaż jeden deser dla swojej pociechy to z pewnością będzie to dla niej ogromna radość i pomysły na kolejne desery będą naprawdę urozmaicone.

Related Articles

Add Comment